czwartek, 7 września 2017

Moje prywatne M.

Gdzie powietrze pachnie latem
i nic w nocy nie gra prócz psów
wracam do domu zmęczona światem
nic nie zakłóca mych dawnych snów.

Możesz tam biec, ale nigdzie nie trafisz
nie wybiegniesz dalej niż dom
pobiegniesz tylko po to by wrócić
w którąkolwiek poszedłbyś ze stron.

Tam siedzą oni,
co myślisz, że ich znasz...
Tak bliscy, raczej niepokorni
w stosunku do twoich spraw.

Ten dom bywa cichy,
gdy opada kurz dnia
coś jakby leniwy
- niech to nie zwiedzie was.

Warto tam wracać
by swój kurz otrzepać z szat
by próbować lepiej poznać
tych co milczą częściej zamiast grać.

To dosyć dziwne
- poczucie, że ich znasz...
Choć tak w zasadzie,
niewiele by to poprzeć masz.

Gdzie powietrze pachnie latem
i nic w nocy nie gra prócz psów...
Wracam do domu zmęczona światem
i nic nie zakłóca mych dawnych snów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz