niedziela, 19 marca 2017

Dingo!

Miniony rok był dla mnie bardzo dobry. Dał mi wiele inspiracji muzycznych, stworzył wiele możliwości i wyzwań, które podjęłam i odniosłam sukces. W głowie otwarło mi się bardzo wiele drzwi, odblokowały się kanały, które myślałam, że są zamknięte na amen. Wiele się też nauczyłam - o sobie, o innych. Nabyłam również umiejętności, które bardzo chciałam nabyć, przynajmniej ich część. Chciałabym dobrze podsumować ten rok, by nie umknęła mi żadna lekcja... a więc zaczynamy!




Musical - słowo, które kiedyś powodowało ścisk w żołądku, pożądanie i zazdrość jednocześnie. W 2015 roku bardzo chciałam wziąć w nim udział, ale nie udało się, również z powodu braków w umiejętnościach. Musiałam trochę dorosnąć, spokornieć, przeżyć i przepracować pewne emocje, które były związane z porażką, by móc odważyć się i przełamać swoje bariery. Musiałam również nauczyć się lepiej śpiewać, bo było tak sobie.

Ze śpiewaniem jest tak, że im bardziej chcesz śpiewać, tym mocniej musisz pracować nad sobą - swoimi lękami, kompleksami, brakiem pewności siebie. Czasem wychodzą sprawy, które siedzą głębiej, niż można uważać i wypluwasz ze śpiewem pół duszy, krztusisz się od łez zanim to sobie pójdzie. To sprawa pewności siebie, wyzbycia się lęku, który czasem zabiera powietrze z płuc, a ono jest bardzo potrzebne do śpiewania...

Byłam tam. Na deskach Teatru Variete w Krakowie oraz Capitolu we Wrocławiu. Zrobiłam to i jestem z siebie cholernie dumna! Co lepsze, stałam się też strasznie głodna przeżywania tych emocji w przyszłości. Kiedy stoisz za kurtyną, która ma się zaraz rozsunąć... to jest najlepsze uczucie na świecie. Jesteś tam i tylko tam, tylko w teraźniejszości - tu i teraz. Ostatnio przyszło mi do głowy, że to najczystsza forma carpe diem... Nie myślisz o przeszłości, ani o tym co będzie potem, jest tylko emocja, którą w tym momencie musisz najlepiej przekazać. I to jest po prostu piękne. :)





Zobaczcie zdjęcia z występów i prób. Ja się niesamowicie nimi jaram, tyle wspomnień przynoszą...
Enjoy!















Dingo już za mną. Z niecierpliwością czekam na tegoroczną edycję Musicalu, trzymajcie kciuki, żebym miała zdrowie na wzięcie udziału!

Buziole, 
A.







1 komentarz: