niedziela, 31 stycznia 2016

Kombinatorkowa lista postanowień noworocznych


Hej ho!

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego dopiero teraz publikuję moją listę postanowień noworocznych na 2016 rok. 

Zrobiłam sobie ją już na początku miesiąca, ale pomyślałam, że jeśli uda mi się w styczniu zrealizować cokolwiek co się na niej znajduje, to założenia te są trafne i jestem do nich przekonana. 

Tak więc zapraszam Was do czytania!







1. Będę kupować więcej polskich marek.

Jestem z rodziny, której głowa jest wielkim patriotą jeśli chodzi o wspieranie polskiej przedsiębiorczości i kupowanie rodzimych produktów. W mniejszym mieście pewnie byłoby to łatwiejsze, bo liczba Super Samów Pani Krysi nadal jest stosunkowo wysoka względem większych zagranicznych sieci i jest jakiś wybór. Ale może mam tylko wymówkę i po prostu powinnam przejść dodatkowe kilka minut za Biedrę i kupić warzywa na Placu. W każdym razie kupowanie u Pani Krysi to nie wszystko - dobrze byłoby tez postawić na rodzinne marki i w tym celu będę używać super fajnej aplikacji Pola, która po zeskanowaniu kodu kreskowego podaje nam informacje m. in. gdzie produkowany jest produkt i czy kapitał firmy jest polski czy zagraniczny.



2. Będę bardziej dbać o gardło.

Powietrze w Krakowie jakie jest chyba każdy słyszał. Niestety ma to znaczący wpływ na moje zatoki i gardło - alergiczny katar i chrypka prześladują mnie od kilku lat. Tym razem jednak zabezpieczyłam się przed Smogiem i kupiłam sobie Maskę! Tadam! Może kiedyś Wam się w niej pokażę, ale jeszcze nie teraz. Jakoś jak zakładam ją co rano to nawet mnie nie rusza, jak się na mnie gapią niektórzy przechodnie, ale na zdjęciu jeszcze siebie nie zdzierżę.

3. Będę regularnie chodziła na pilates i jogę. 


Powiało trochę standardami postanowień noworocznych, ale tak właśnie planuję - będę więcej chodziła na tego typu zajęcia. Świetnie mi robią i czuję się po nich fantastycznie, w przeciwieństwie do wszystkich cross fitów i kettli, po których 3 dni mam zakwasy. Ała, boli na samą myśl.


Uwielbiam, uwielbiam!
4. Obejrzę wszystkie stare filmy z mojej listy.


Pożegnanie z Afryką, 9,5 tygodnia czy Utalentowany Pan Ripley - te już odhaczone. Nie spisałam jej jeszcze fizycznie, ale przydałoby się, bo jak czegoś nie zapiszę to zapominam. Obejrzałam też La dolce vita Felliniego z kultową sceną w fontannie. Film trwa prawie trzy godziny, ale dotrwałam do końca. Nawiasem mówiąc, zakochałam się w Pożegnaniu... i chciałabym kiedyś pojechać do Afryki. To akurat miałam w głowie zanim obejrzałam film. Cóż, życie przede mną by zrealizować ten plan.






5. Wejdę na Youtube ze śpiewaniem.

Szczerze mówiąc to dosyć ambitne założenie na 2016, ale dłużej nie ma co czekać. Ostatnio doszłam do wniosku, że śpiewanie jest dla mnie jak uzależnienie. Mogłabym to robić zawsze i wszędzie - dosłownie. Nigdy nie czerpałam z niczego innego większej satysfakcji i radości. Emocje podczas występu odurzają mnie i krążą we mnie długo długo po jego zakończeniu. Niesamowite!


6. Będę mniej stresowała się pracą, czyli będę więcej czasu spędzać na aktywności fizycznej.

Moja praca, jak każda, potrafi być stresująca - ciśnienie na plan, moje niedociągnięcia... pewnie to znacie. Dlatego moje zawodowe motto na 2016 rok to NIE STRESOWAĆ SIĘ PRACĄ. Żeby utrzymać równowagę psychiczną, muszę mieć w głowie to postanowienie i częściej uprawiać aktywność fizyczną, szczególnie cardio.

Na takich zakupach można się spłukać.

7. Oszczędzę więcej pieniędzy niż w 2015 roku.

Postanowiłam sobie, że będę bardziej panować nad swoimi wydatkami. Mam tendencję do wydawania pieniędzy na pierdoły (żadne zaskoczenie), dlatego muszę pilnować się, by nie wchodzić do sklepów w galerii bez potrzeby. W tym roku zdarzyło mi się bardzo tanio i sprytnie kupić kurtkę puchową za niecałe 240 zł - miała popsuty zamek, konkretnie maszynkę, którą wymieniłam za 5 zł u krawcowej (hi hi hi!), ale niestety to, co zaoszczędziłam, wydałam w Empiku. Michał Szafrański z JakOszczędzaćPieniądze.pl stworzył program do kontrolowania wydatków, który możecie kupić za niewielką opłatą, ale wydaje mi się, że jak dobrze poszukacie to znajdziecie też bardzo podobne programy za darmo w sieci. Poza tym, internety są pełne objaśnień, jak zrobić sobie coś takiego samemu w arkuszu kalkulacyjnym. Nic prostszego!


A jak tam z Waszymi postanowieniami? Zweryfikowały się już po pierwszym miesiącu, czy dajecie sobie jeszcze trochę czasu? Bardzo się ucieszę, jeśli podzielicie się ze mną w komentarzach Waszymi postanowieniami!

Besos,

A.


1 komentarz:

  1. Tak zaglądam tu czasem i nie ma żadnych nowych kombinatorstw (wpisów) nie ma.
    I nie wiadomo jak Ci idą postanowienia noworoczne. Jak idą?

    OdpowiedzUsuń