niedziela, 13 października 2013

Feel the glow



Są takie momenty, kiedy czuje się zupełnie oczarowana przez jakieś ubranie. Tak jest właśnie z tą spódnicą. Dostrzegłam ją podczas jednego z koleżeńskich wyjść na ciuchy, a właściwie znalazła mi ją moja przyjaciółka i muszę przyznać, ze trafiła idealnie w mój gust. Jest ona tak śliczna, że właściwie 'robi zestaw' i nie musiałam dodawać do niej super strojnej góry. Bardzo podoba mi się też połączenie błyszczącej spódnicy i półgolfu, który sam w sobie nie nadaje się zazwyczaj na łączenie  z czymś niezwykłym. Strój nie przytłacza przepychem, a robi wrażenie.
 To jest właśnie to co lubię w modzie, jedno ubranie może przynieść kobiecie tyle radości :)

Wearing: second hand skirt, Zara heels, mum's polo neck sweather

Zdjęcia zrobiła moja cudowna Dominika, jej zdjęcia zobaczycie tutaj - dziewczyna ma talent! :***

8 komentarzy:

  1. Spódniczka śliczna, całość też. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne połączenie kolorów :) Całość bardzo kobieca i jestem zachwycona makijażem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Spódnica jest cudna!!! Kolorystyka i zdjęcia ..... czarują.... :) Wyglądasz pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczna spódniczka :) DO twarzy ci w fiolecie :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://because-i-like-dots.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Góra wcale nie musiała być strojna, wystarczy, że masz ją w Twoim kolorze - kolorze fuksji i całość wygląda perfekcyjnie:)
    Spódniczka, rzecz jasna, cacana!

    Pozdrawiam
    http://www.myfashionmoods.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna spódniczka :)


    Obserwacja za obserwacje? Zapraszam do siebie http://holdwind-stuff.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń