środa, 3 kwietnia 2013

'Pique' me up!

Wychodząc z domu mam czasem ochotę założyć coś eleganckiego, lecz nie rzucającego się w oczy... Nie tym razem.
Często piszę, że mój gust jest specyficzny i najchętniej ubierałabym się jak facet - w świetnie skrojone garnitury, eleganckie płaskie buty z długimi noskami i muchy, ewentualnie damskie wersje krawatów. Nie mam aż tylu męskich ubrań w szafie (koszule to wyjątek), dlatego chętnie nadrabiam ekstrawaganckimi dodatkami. W tym przypadku są to szelki, oczywiście czerwone! Okazało się, że świetnie pasują do moich ulubionych spodni, które mają stałe miejsce w mojej garderobie i są świetną bazą do stworzenia więcej niż przeciętnego stroju.



Słabość do męskich dodatków pociągła za sobą również zakup pikowanych czarnych rękawiczek, które znalazłam na wyprzedaży podczas pobytu na Słowacji (5 Euro) i nie mogłam się im oprzeć. Los chciał, iż niedawno również byłam zmuszona do zakupu nowej torebki - wszystkie które mam są zniszczone lub bez dłuższego paska, co decyduje według mnie o wygodzie ich użytkowania lub właściwie o jej braku. Zabawne jest to, że wszystkie najbardziej lub najmniej udane zakupy - takie ekstremalne przypadki z których jestem strasznie zadowolona lub przeciwnie - realizuję w mniej niż 10 minut. Ta torebka należy zdecydowanie do tej pierwszej grupy - jest pomiestna, posiada zarówno krótkie uszy jak i dłuższy pasek no i przede wszystkim nie wygląda jak każda inna shopper bag dostępna w pierwszej lepszej sieciówce.


 Uwielbiam pikowany przód torebki i wydaje mi się, że dodaje trochę zadziorności spod znaku męskiej elegancji do ubioru, w przeciwieństwie do już znielubionych przeze mnie, wszechobecnych ćwieków.
Koszula z ciucholandu, którą kupiłam za złotówkę i lekko przerobiłam, w połączeniu z szelkami i muszką wygląda bardzo elegancko, niemal jakbym była maklerem giełdowy :D Choć do takiej ścieżki życiowej bardzo mi daleko, to lubię poprzez strój poczuć się trochę inaczej, niż na codzień.


Buciki to bardzo dobrej jakości sztyblety, zakupione na Placu Imbramowskim. Szczerze, to mogłabym mieć tonę takich butów - skórzane, polski producent, wygodne i świetnie wyglądające. Czego chcieć więcej? Niskiej ceny mówicie... Są ocieplane i kupiłam je z 40% zniżką wydając nie więcej niż 140 zł. Można znaleźć skórzane buty za tyle? Można! :)


And this time, here is a surprice for you :) 
 English version! 
Sometimes when I go out of home I would like to wear something elegant, but not so chique. However,not this time!
All of you know very well that my taste is very specific and I would wear mostly men's clothes - well tailored suits, flat elegant shoes with a slim nib, bow-ties, even a female version of ties. My wardrobe is not rich when it comes to men's clothes (apart from shirts), but when I can, I use some extraordinary accessories
In this case I used a pair of braces, red colour of course! I noticed that it really fits to my favourite pair of pants, which has a special place in my wardrobe and it is a great base to create more than an ordinary outfits. 
When I was in Slovakia, I just couldn't restrain myself from buying a new pair od gloves, the pique ones. Its was a real bargain (5 euros) and all that love for men's clothes was fullfiled. It happened recently that I also bought a new bag - all bags than I have had were worn-out or had no longer strap which is for me a determinant of its comfort, or in this situation, a lack of comfort.  It's funny because all the best or the worst purchases that I had done, was made in less tha 10 minutes. This bag is a great example of a very good decision - it can contain all my things, has a shorter handles as well as a longer strap, and the most important thing - it's doesn't look like any other shopper-bag available in popular stores.
 I love the pique front of this bag, I think that it gives a men's taste to the whole outfit, as opposed to studs, which I just can't stand now, when I see it on every store. The socond-hand shirt, which was remade by me a little, in addition to braces and a bow-tie looks very elegant, almost as I were a stock broker! :) I don't plan such a career for myself, but it's nice to feel like someone else even only because of the way I dressed. 
A thing about shoes - these are high quality elastic-sides - kind of footwear that is used by riding masters. I bought it on a local market for a less than 35 euros - a very low price as for leather and very good looking shoes. 

It's all for now, visit my fanpage to be updated every day!  

Love you :*
Ania

7 komentarzy:

  1. szelki robią świetne wrażenie, całej stylizacji nadają 'charakteru' :))

    OdpowiedzUsuń
  2. buty, buty, buty! też chcę takie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję dziewczynki :* Buty - Plac Imbramowski, Kraków :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne zestawienie, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo oryginalnie. zdecydowanie na plus!:) szelki - element może troszkę zapomniany, ale ty dałaś mu drugie życie!:)

    OdpowiedzUsuń