poniedziałek, 3 grudnia 2012

On the top of my city

Witam Was wszystkich!
 Dawno nie było na blogu żadnego postu z zestawem.

 Myśląc o zdjęciach na blog, zawsze chciałabym przygotować coś ekstra, stanowiącego odrębny zestaw, który byłby jedyny w swoim rodzaju i bez żadnych powtarzających się elementów. Niestety, łatwo się mówi, a praktyka i tak wystawia do nas język bądź macha środkowym palcem. Nie mogę pokazywać Wam tego, co spodoba mi się na chwilę i prawdopodobnie zaraz to sprzedam (bądź przynajmniej spróbuję). W kwestii posiadanych ubrań wolałabym reprezentować stanowisko Styledigger'a i stawiać na kolekcjonowanie wrażeń a nie rzeczy. Dlatego nie mogę publikować zestawów zawierających same hity sezonu, tylko dlatego, że wszyscy to pokazują na swoich blogach i wypadałoby mieć creepers'y czy lity.


Stawiam na autentyczność - tę kurtkę będę mieć przez długi czas, sprawdzi się w wielu kombinacjach i nie wyjdzie tak szybko z mody. Poza tym, doskonale mnie określa - uwielbiam skórę, można się w niej czuć zarówno kobieco jak i zadziornie oraz profesjonalnie. I choć te rękawy tylko leżały obok prawdziwej skóry, robota została zrobiona - wrażenie jest. Kto wie, ile sezonów jeszcze wytrzymają te buty - słupek jest wygodny, wiązanie na sznurowadła dodaje optycznie moim nogom kilka centymetrów a całość wytrzymuje niskie temperatury i śnieg. Wszystko inne znacie na pamięć - puchaty sweterek, szmaragdowa spódnica, skórzana torebka - wszystko to z lumpeksu.




Kiedy widzę, że ktoś specjalnie na potrzeby blogowo-postowe zamawia tonę ubrań, nie odrywa metek, fotografuje się w tym a potem sprzedaje - coś mi tu nie gra. W ten sposób mówimy do czytelnika "Musisz mieć co miesiąc nowe ubrania, nie ważne czy to Ci się podoba czy nie!". Moim zdaniem można podciągnąć to pod fałszowanie obrazu rzeczywistości, bo przecież przynajmniej połowa kobiet w Polsce, ba, na świecie, nosi jakieś ubranie przez długi czas i nie wymienia co sezon zawartości swojej szafy. To po prostu brzydkie zachowanie, tak wpędzać nas w kompleksy. A ubierać coś po raz setny nie jest żadną zbrodnią. Bo skoro to się komuś podoba i świetnie sprawdza w wielu zestawieniach, po co to zmieniać? Miejmy do siebie na wzajem szacunek i pokazujmy na blogach to, co faktycznie nosimy. Czyż nie taka jest właśnie idea tych naszych modowych pamiętników? 






 

Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii na ten temat, dlatego zachęcam do zostawiania komentarzy.

To wszystko na dziś,
miłego poniedziałku! 
:*:*

11 komentarzy:

  1. Bardzo fajna stylizacja :) ciekawy kolor spódnicy :)

    Obserwujemy???
    http://fashionismypassion-marta.blogspot.co.uk/
    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze zdjęcie zdecydowanie najlepsze. A torebka super.

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się z Tobą w 200% i uważam Twoje podejście za godne naśladowania!!! :)
    świetna kurtka!
    obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ktoś się ze mną zgadza. To znak, że jeszcze trochę rozsądku w nas, kobietach, jest (mimo uwielbienia do kupowania itp.) Dziękuję i również obserwuję ;) Ja też należę do obozu Vampire Daries! :D

      Usuń
  4. zazdroszczę tych rzeczy z lumpeksu! są cudowne :) no i świetnie wyglądasz ;)
    i tak czytając to co napisałaś zastanawiam się czy niektórzy mają równo pod sufitem.. nie potrafiłabym coś kupić tylko do zdjęć żeby zaraz to oddać lub sprzedać - trochę to chore

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i pochwały ;*
      Powiem nawet więcej, takie działania z kupowaniem czegoś tylko do posta jest dosyć popularne, bo nie dość, że zawsze ma się coś nowego na blogu, to i można na tym zarobić - czasem rzecz cieszy się większym zainteresowaniem, kiedy dziewczyny zobaczą to na blogerce. Nie jest to reguła, ale wyjątkiem też bym tego nie nazwała. Obserwuję też zjawisko, kiedy ktoś dostaje jakieś ubranie od firm w zamian za pokazanie tego na blogu, a później się tego pozbywa. Nie ganię tego w 100%, ale trzeba sobie odpowiedzieć szczerze na pytanie- czy ktoś uwierzy nam w nasze stylizacje, kiedy widzi takie działania? Co bardziej spostrzegawczy obserwator kojarzy sobie fakty i wtedy może zrobić się trochę nieprzyjemnie. To wszystko kwestia tego, jaką relację z innymi mamy zamiar sobie wypracować...

      Usuń
  5. świetna stylizacja :) może obserwujemy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam takie pytanie - ta kurtka jest teraz na wyprzedaży? :) i również w 100% popieram Twoje podejście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i poparcie ;) Nie orientuję się, jak tam HM stoi teraz z asortymentem na wyprzedaży, bo kurteczkę kupiłam jakieś 2 miesiące temu... Ale zawsze można sprawdzić, może trafi się przeceniona :D

      Usuń
  7. świetny blog! a kurtka zabójcza! Najchętniej bym sobie ją wzięła hehe ;)
    Pozdrawiam i obserwuję :)

    http://detailinfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*** A kurteczka może jeszcze będzie gdzieś w HM! :D
      Pozdrawiam serdecznie, Wesołych Świąt! :D

      Usuń