wtorek, 28 sierpnia 2012

Village girl

Witam Was, kochani :*

W ubiegłą niedzielę moje zobowiązania zawodowe wymagały ode mnie obecności na dożynkach (heh).  Różne scenariusze życie pisze, musiałam umieć odnaleść się również w tej sytuacji. Całe przygotowywanie stoiska było przyjemne, trochę jak szykowanie urodzin, tyle, że nikomu nie pieczemy tortu. Mogłam wylać z siebie kubeł plastycznych umiejętności. 
Głupio tu mówić o stylizacji, wiedząc, że powstała na dożynki. Ale jakby nie było, to świetna okazja do założenia kowbojek i luźnej koszuli bez rękawów :) Jeszcze ciemnoturkusowa spódnica i cowboy chic gotowa!
 Poza tym, pasek (poza świetnym dopasowaniem rozmiaru), pasuje kolorystycznie do butów. Bardzo lubię takie stroje, kiedy mogę ubrać się inaczej, nie będąc przebraną za kogoś.
Upał dawał się we znaki, dzięki czemu doceniam materiał z jakiego ta granatowa koszula jest wykonana. Przypomina mi lnianą tkaninę, ale nie jest to czysty len.
Zegarek, który dostałam od mamy jest już dla mnie uniwersalnym dodatkiem, muszę tylko uważać, aby nie zestawiać go z rozpędu z sukienkami. 


Rozpoznajecie na pewno elementy mojej garderoby, które pochodzą z second hand'u. 

Na dziś to tyle. Wiem, że obiecałam, że post pojawi się rano, przepraszam za niedotrzymanie słowa (zobowiązania zawodowe...). 
Buziaczki dla Was i miłego popołudnia :*:*:*


5 komentarzy:

  1. likeee your blog!!
    keep posting and go for it!
    XO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you, it's very nice to be read by someone from abroad ^^ I'll try very hard to post intresting looks and not to disappoint my readers :))) :*

      Usuń
  2. your outfit looks so beautiful *_* your blog is very good and interesting. follow? im glad if you visit my blog, too <3 keep in touch!

    xx
    beauthi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń