sobota, 9 czerwca 2012

And where is this girafe from? SH of course :)

Witam wszystkich!
Dzisiejszy post i zdjęcia wiążą się z koszulą w dosyć kontrowersyjny, żyrafowy wzór.
Moje otoczenie bardzo różnie ją odebrało, co nie tyle mnie martwiło, co nie napawało poczuciem pewności siebie. Koszula została nawet 'ochrzczona' mianem żyrafy z Czarnobyla, co jednak średnio mnie rozbawiło. Cóż, każdy może mieć swoje zdanie, kwestia sposobu jego wyrażania.  

Dla mnie ta koszula jest świetnym łupem z sh. Co prawda nie wszędzie mogłabym w niej wyjść, ale opis '100% silk' jak najbardziej do mnie przemawia. Dodatkowym atutem jest fakt, że nie została wykonana w Chinach (choć tutaj nie przeszkadzało by mi to zbytnio - Chiny to kolebka jedwabiu), na metce widnieje słodkie 'Paris' :)
Jest świetna w dotyku, materiał stwarza wrażenie, jakby 'oblewał' ciało, tworzy naturalną warstwę ochronną dla skóry. To już druga jedwabna bluzka z ciuchola, którą udało mi się upolować i chociaż nie jest obcisła i nie eksponuje za bardzo mojego biustu czy kształtów w ogóle (zupełnie nie jest w męskim typie), nadrabiam to obcisłymi legginsami, które wbrew pozorom, nie są lateksowe. To imitacja skóry, cienka i elastyczna. Mam w planie zakup spodni z podobnego materiału, które byłyby bardziej wyjściowe - trzeba uważać co się zakłada do tych legginsów, ważny jest dłuższy top czy marynarka, której nie będziemy musiały zdejmować, żeby nie ściągać niepotrzebnych spojrzeń na partie, które są bardziej 'prywatne' niż łokieć czy nos :P

Zdjęcia z serii 'minki cioci Grażynki' :D
Koszula - shirt - SH
Legginsy- leggins - osiedlowy sklep, no name
Marynarka - jacket - SH
Buty - shoes - 17gortz 


Zdjęcia wyszły trochę przewrotnie, na samym początku nie miałam najmniejszej ochoty spojrzeć w obiektyw, natomiast pod koniec zdjęć patrzyłam tam aż za dużo... Mam nadzieję, że nie będzie Was to irytować :)
Zdjęcia wykonał D.W., sprzęt dostarczał Lotar. Podziękowania dla ich obojga.

***

A teraz chciałabym przekazać Wam coś, co jest bardzo ważne w całej idei działania tego bloga. Właściwie nawet nie jest koniecznym, abyście Wy o tym pamiętali bardzo dobrze, ważne żebym ja o tym nigdy nie zapomniała, bo w momentach przyjmowania krytyki, z którą nie można zbytnio polemizować, bo jedyną odpowiedzią byłaby 'Są gusta i guściki' i głupi uśmiech, nie wolno zatracić tego, co w nas drzemie.
A co w nas drzemie? Pasja, którą chcielibyśmy przekazać choćby najmniejszej ilości osób, które podzielają nasze poglądy, gusta i przekonania. I nie chodzi tutaj o to, że każdy ma szyć czy buszować po ciucholach w poszukiwaniu rzeczy niepowtarzalnych, chodzi tutaj o dzielenie się doświadczeniami czy poczuciem piękna. Bo dzielenie się swoją pasją i brak strachu przed tymi, którym nie będzie się to podobać to chyba to, co nas spełnia w życiu. Można nie mieć świetnej pracy, ale mając pasję, za którą ktoś nam płaci uśmiechem czy ciepłym słowem, mamy wszystko co może dawać nam satysfakcję. I trzeba to robić, chociażby żeby zapełnić sobie jakoś czas, w którym jest nam źle i nie myśleć o problemach.
Dlatego zachęcam Was, jeśli macie jakąś pasję, czy to szycie, latanie, robienie noży czy grzebanie przy aucie, nie dajcie sobie NIGDY wmówić, że to jest głupie albo 'że i tak nic z tego nie macie'. Macie ZAWSZE rację, kiedy czujecie w głębi serca, ze to jest dobre, ze daje to Wam satysfakcje. Trwajcie w tym przeświadczeniu, a gwarantuję Was, że pod tym względem Wasze życie będzie wspaniałe :)
Ściskam Was i całuję,
Kombinatorka :***

1 komentarz:

  1. świetna ta koszula! Fajnie wygląda z tymi legginsami.
    Zapraszam też na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń