poniedziałek, 5 marca 2012

Coming home...

Witam!
Wróciłam kochani! Trzy tygodnie przerwy od normalnego życia już za mną. Będę wspominać ten wyjazd jak najcieplej :) Spodziewałam się totalnej nudy i patrzenia się na śliniących się do mnie emerytów, a tu takie pozytywne zaskoczenie :D Największą niespodzianką było dla mnie spotkanie cudownych ludzi, których pamiętać będę do końca życia - nie tylko dlatego, że spotkałam ich na moim pierwszym turnusie, ale z powodu wspomnień jakie z nimi są związane :)
Nadszedł czas, żeby wrócić do codziennych obowiązków... to ciężki powrót, ale jakoś to muszę ogarnąć :) Mam wiele pomysłów, gotowych do zrealizowania i nic mnie nie powstrzyma!

Buziaczki 
:*
P.S. Spodziewajcie się niedługo nowego postu :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz