wtorek, 6 marca 2012

Creme Carmel

Witam!
Dziś przedstawiam Wam moją - jak dotąd - ulubioną stylizację na przedwiośnie  :) Cały strój jest oparty na  karmelowym płaszczyku, który dorwałam w sh za skandalicznie niską cenę - nie obyło się od przeróbek, bo był deczko za długi, ale opłacało się! Przypuszczam, że nie znalazłabym takiego ubrania w sieciówce, jest niepowtarzalny! Uwielbiam te przeszycia w talii i na rękawach oraz oryginalne guziki :) Wzór kołnierza również nie jest często spotykanym...Wszystko tworzy uroczy ciuch, na dodatek w kolorze, który mi służy :) Nie potrzebowałam tutaj zbędnej biżuterii.
Torebusia również jest łupem z ciuchola, tym razem z Iwonicza Zdroju - mała miejscowość zawsze ma atrakcyjne second hand'y :) Do tego lamparcie nauszniki i skórzane rękawiczki (najodpowiedniejsze byłyby krótkie, zapinane na nadgarstku z miejscem na męski pocałunek w dłoń przy powitaniu ^^ ). Nie kombinowałam bardzo z resztą - golfik w kolorze fuksji, legginsy z imitacji skóry i moje ulubione botki na słupku :)
Jak Wam się podoba? Czekam na komentarze :)


















Miłego wieczorku :*:*



   





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz