poniedziałek, 2 stycznia 2012

SH bags, part 3

Witam!
Dzisiaj kolejna odsłona cyklu "Mam zajebistą torebkę, która była obrzydliwie tania!" :)
A więc mój dzisiejszy obiekt westchnień to mały, zgrabny, biały (kość słoniowa?) kuferek :) Znalazłam go jak zwykle w moim ulubionym sklepie, na którejś z wypraw 'w ostatniej godzinie pracy'. Od razu rzucił mi się w oczy, przede wszystkim ze względu na prostotę wyglądu i złote detale. Zawsze marzył mi się idealnie skrojony, biały damski garnitur (albo raczej garsonka) , do tego szpilki i taka szykowna torebka. Z tej trójcy mam tylko jedno, ale to i tak mnie satysfakcjonuje :) Jedyna jej wada to dość duża waga jak na torebkę. Jest dość sztywna, przez co jest cięższa niż zwykłe torebki. Cóż, będę w niej nosić tylko szminkę, puder i zapasowe rajstopy :)







Jestem pełna podziwu dla mojej Nokii, robi lepiej doświetlone zdjęcia niż cyfrówka, a parametry są podobne :) nic tylko się cieszyć :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz