wtorek, 24 stycznia 2012

MEXX z ciuchola

Witam :)
Dziś zaprezentuję bluzeczkę, która zagościła w mojej (i mojej przyjaciółki) szafie już jakiś czas temu. Mianowicie wybrałyśmy się kiedyś na sh tour po Grodzie Kraka, z oczekiwaniem znalezienia czegoś super i oczywiście udało się :))
(Czy napisałam kiedyś o jakimś wypadzie do ciuchola, z którego nic nie przywiozłam do domu? :P )

A więc... oto rzeczona bluzka :) Ma świetny żabot, niezbyt duży, ale nie za delikatny. Jest przeźroczysta jak widać na zdjęciu na dole. Nosimy ją z gładkim cielistym biustonoszem (wersja dla odważnych) lub z cielistym body. Oryginalnie miała jeszcze kołnierzyk, który natrafił na moją prójkę, potem na Zofię 2015 i znikł w niewyjaśnionych okolicznościach :)




Zdjęciem najtrafniej oddającym kolor bluzki jest drugie od góry. Niestety światło na poszczególnych obrazkach jest różne, stąd te różnice.
Enjoy! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz