środa, 28 grudnia 2011

Z przypadku

Witam!
Dzisiejszą sesję zawdzięczam łaskawości mojego kochanego D. Opierał się trochę, ale w końcu uległ :) 
To dopiero (albo już) mój drugi set, dopiero wprawiam się w całym systemie publikowania swoich strojów, wybaczcie niedociągnięcia i słabą jakość dzisiejszych fotek.

Strój ów jest kolejnym wyglądem na zimę, z wykluczeniem siarczystych mrozów. Płaszcz został zakupiony w zeszłym roku we Wł.  Najlepszy był moment, kiedy moja siostra kupiła sobie taki sam model, tylko szary, o kilkadziesiąt złotych taniej na Dolnym Śląsku. No cóż, urok małych miejscowości :P
Co mi się w tym ubiorze podoba najbardziej? Jego praktyczność. Sweter jest bardzo ciepły, ma bardzo ładny, obszerny golf, nie muszę ubierać 50 warstw, żeby nie zmarznąć :) Poza tym ma też super zaletę, jego cena nie przekroczyła 10 zł :)

Na uwagę zasługują tutaj również buty. To mój najnowszy zakup, trafiłam na super przecenę w Aldo (-50%!) Ostatnimi czasy zaczęły podobać mi się buty motocyklowe, ale nie widziałam ich dłuższego zastosowania w mojej garderobie. Lubię elegancję i zazwyczaj na nią stawiam w moich ubiorach. Więc kiedy zobaczyłam te buty (po kilku przygodach wreszcie je przymierzyłam) i to jak zadziornie wyglądają z profilu - nie zastanawiałam się długo :) Cholewa jest dłuższa niż w typowych bikerach, co dla mnie jest właśnie kolejną ich zaletą :) Poza tym są bardzo wygodne i nie ślizgają się nadmiernie na lodzie. 




Moją głupią minę i nieostre zdjęcia sponsoruje aparat i trzęsąca się ręka fotografa :P


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz