wtorek, 29 listopada 2011

Nearby Wonderland :)

Witam po dłuższej przerwie :)
Praca i życie wciągnęły mnie na tyle, aby nie móc napisać nic w zeszłym tygodniu :( na dodatek rozładowała mi się bateria w aparacie a ładowarka leży u D. i zobaczę ją zapewne, gdy sobie po nią pojadę :P ale nie poddaję się złośliwości losu i zastepuję sobie brak aparatu telefonem, z różnym również skutkiem :P
Ostatnio postanowiłam po ciężkim dniu pracy obejść lokalne lumpeksy, chciałam znaleść coś wyjątkowego i oczywiście udało mi się! Moja skromność nie zna granic, ale faktycznie, uważam swoje łupy za naprawdę super i po kolei, stopniowo je Wam pokażę :)
Pierwszy to koronkowe body, rozmiar jakieś 50 i oczywiście do przeróbki, ale fajnie to wygląda nawet teraz :) Pod spodem jest halka zakrywająca strategiczne partie i sprawiająca, że są chociaż pozory ciepła :) Można nosić do spódniczek/szortów z wysokim stanem, co bardzo mi odpowiada, bo posiadam kilka w swojej szafie z allegro :)

Co jeszcze? Znalazłam również wisior, dawno o takim myślałam i wręcz stoł się moim niedoścignionym marzeniem z powodu ceny, jako, że nie lubię wydawać pieniędzy na taką sztuczną biżuterię. Wolę kupić sobie jakiś fajny zestaw czy coś w tym stajlu, a najbardziej lubię takie dostawać :) (zresztą kto nie lubi?) Wisior jest w kolorze żywego złota, piszę 'żywego', bo ma bardzo jasny odcień. Co mi się w nim najbardziej podoba? Zawieszka to mały zegareczek, bardzo dziewczęcy, dawno takie coś chodziło mi po głowie :) Niestety nie kupiłam go jeszcze, wybieram się po niego w najbliższych dniach, ale nie jest to priorytetowy cel mojej wyprawy do tego cudownego sklepu. 

Mówiłam już, że marzyłam o futerku? Białym, puchatym, do przytulania, najlepiej z jakiegoś ekologicznego niedźwiedzia (choć chłodniejszy od normalnego, ale cóż, biedne zwierzęta). Jak na Sylwestra, którego spędzę w jakimś wyjątkowym miejscu, będzie idealne! Mam nadzieję, że moje marzenia nie zostaną 'wykupione' ze sklepu, ponieważ Pani zza lady odłożyła mi je tylko do dzisiaj, a nie miałam czasu tam zajrzeć :( Ale słyszałam, że jak się o czymś marzy i bardzo pragnie, to się udaje! :)
Co chciałam tutaj również zaznaczyć, to wyjątkowość sklepu, w którym to wszystko znalazłam. Kobietka przywozi rzeczy z zagranicy, niektore nowe, niektóre używane, po niskich cenach i naprawdę bardzo oryginalne. Raczej ciężko byłoby znaleść takie rzeczy w polskich sklepach, takich galerianych, po takich cenach. W ogóle wychodzę z założenia, że za granicą są dużo tańsze ciuchy, ale nie będę narzekać na polski system, trzeba się dostosować. Ewentualnie w ramach protestu nie kupywać nic :P
Ok, to tyle na dziś, jutro postaram się coś jeszcze 'naszrajbać' :)
Dobranocka :)

4 komentarze:

  1. body faktycznie urocze . ja miałam ostatnio okazję upolować na szafa.pl dwie koronkowe koszulki . w kazdym razie szafa zastepuje mi ostatnio chodzenie po lumpeksach ktore (widzac te ceny) budza niestety moja coraz wieksza irytacje . pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. aa . a mozesz się podzielić adresem tego sklepu ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że mogę, jest w krk na Dobrego Pasterza, jak kiedyś będziesz przejazdem to polecam! A co do szafy.pl, to jest takie małe odzieżowe allegro :) faktycznie, można znaleść tam różne, fajne rzeczy, ale trzeba uważać na użytkowniczki niegodne zaufania, bo przy otrzymywaniu towaru jest różnien z jakością odzieży.. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. to jak bede kiedys w Krk to napewno wpadne ;)) ja poki co sie nie zawiodłam , a sama wystawiłam kilka ciuchow na wymiane i teraz czekam na paczke z długa indyjska sukienka z wymiany ;) latem pewnie nie bede jej z siebie zdejmowac ;p

    OdpowiedzUsuń